, Szkocja praca na farmie 

Szkocja praca na farmie

botus The Cuban School of Arts zaprasza

Temat: Praca zagranica? Biura, posrednicy?!
Witam, zblizaja sie wakacje i pasowaolby sie zaczac rozgladac za jakas robota...
I tu pytanie do Was, jakie sa Wasze doswiadczenia w tej dziedzinie? Jestem z Rzeszowa, kumple odwiedzili jakies biuro i biora robote na farmie w Szkocji (ogolnie warunki nienajgorsze, praca polega na pakowaniu/sortowaniu owocow itp.) 5,35 GBP/h...Jak myslicie oplaca sie takie cos? Czy lepiej szukac czegos innego? Moze ktos z Was byl na takiej pracy?
Z gory dzieki za info!

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=240660



Temat: Praca sezonowa
Stanowczo odradzam UK. Nawet ci imigranci którzy są tu ponad 3 lata boją się o pracę. Masę ludzi zwolniły fabryki samochodów. A pracując dla agencji możesz zostać zwolniony każdego dnia. Np. przychodzisz we wtorek do roboty odbierasz telefon ze dziś to twój ostatni dzień. I co zrobisz? Niby na farmy potrzebują ludzi ale gorąca nie polecam (ludzie i pieniądze). W samej Szkocji w dużych miastach (Edynburg, Glasgow) nie jest tak źle ale stawki są odczuwalnie niższe niż w Anglii. Zawsze możesz się rozejrzeć w wyspiarskim urzędzie pracy:

http://www.jobcentre.../JCP/index.html

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=452983


Temat: Wyjazdy do uk
Taka alternatywa dla tych, którzy nie zaliczyli semestru.
Mam możliwość wysłania do pracy na farmy na terenie całej Angli, Szkocji i Walii
Praca jest opłacalna stawka za godzinę wynosi:
normal 5.52
overtime 8.23
Dla przykładu: znajomy wyjechał dwa tygodnie temu
4 dni pracy po 9 godzin 165 funtow - po odliczeniu mieszkania 30, ubezpieczenia 11, i depozytu 25

Wyjechało do takiej pracy wielu moich znajomych z rodzinnego miasta, więc nie ma obaw o jakieś obozy pracy czy grom wie co jeszcze.
Warunki pracy i mieszkania są dobre lub bardzo dobre, w zależności od farmy.
przykładowe warunki i opis(są różne)
http://www.speedyshare.com/118913393.html

Jeżeli ktoś byłby zainteresowany, szczegółowe informacje przesyłam na maila. Jeżeli macie znajomych którzy chcą sie wybrać, powiedzcie im o tym

mój mail :
vvetfinger@yahoo.pl albo j.e.d.r.e.q@wp.pl

moje gg :
1496978



....
sory Michał, zły dział
Źródło: uggeo.fora.pl/a/a,106.html


Temat: Idą wybory ...

kordi - mogłeś, ale tego nie zrobiłeś, wywnioskować z mojej wypowiedzi, że nie podobały mi się rządy sprawowane przez braciszka i jego popleczników, czytaj: Andrzej i LPR-owski łachudra Roman ! Więc dla Twojej informacji: nie będę głosował na prawicę. A to, że jestem białym Polakiem nie powinno być powodem mego żalu, więc będę pisał, ze jestem z tego dumny. I nie mam jakiś popapranych poglądów by dążyć do narodowego socjalizmu. Więc podumowując kordi: możliwe, ze poglądy polityczne mamy nad wyraz podobne, więc nie zastanawiaj się, gdzie się wychowałem, bo to nie Twój sa...ny interes i nic to nie ma do rzeczy!
hej, nie miałem na myśli Cię obrazić! Poprostu rozbawił mnie ten fragment o białym człowieku, wiadomo że każdy rodzi się taki a nie inny i wpływu na to nie mamy (no chyba że M. Jackson ) i nie wstydzę się tego jaki mam kolor skóry, włosów, ani skąd pochodzę - była by to głupota zupełna! Fajnie że masz sensowne poglądy - tak wynika z postów, ale nie mogę się też zgodzić z wyższością pracy tu a tam! Pracowałem w Szkocji na farmie i jakoś mogłem sobie pozwolić na wszystko - mieszkanie, normalne życie i jakie tylko chciałem przyjemności! A teraz skończyłem studia i mam u nas pracę biurową (więc podobno lepszą?!) i co -gdybym wynajmował mieszkanie (też oczywiście nie sam) to wystarczyło by mi jeszcze tylko na chleb, margarynę i herbate - bez cukru oczywiście:) I każdy kto był TAM myśli dokładnie tak samo!!! Ale siedzę tutaj bo cały czas łudzę się że może będzie niedługo lepiej!

[ Dodano: 2007-10-16, 16:43 ]
Źródło: scena-oswiecim.forall.pl/phpBB/viewtopic.php?t=187


Temat: Patyk się żegna na 3 miesiące
Dziś czeka mnie ostatni zlot w te wakacje a mianowicie święto junaka w Szczecinie, a jutro wyjeżdżam do Szkocji na 3 miesiące. Będę 27 km od miasta Dundee na farmie zbierał truskawki więc czeka mnie ciężka praca ale mam nadzieje ze po powrocie kupie garaż bo wynajmowanie mnie wk...... Pozdrawiam wszystkich miłych wakacji miłego rajdu iżami i wszystkiego naj do września !!!!!!!!!!!!!
Źródło: izhmoto.pl/viewtopic.php?t=1244


Temat: Witam serdecznie Wszystkich na Motobydzi
Witam!! Tak, stało się .. Mam dwie miłości: Ukochaną Patrycję i Motocykle!
naszczęscie Patrycja to stara motocyklistka . . .
Jestem Bartek z Osielska kBydzi. Posiadam małe poręczne enduro Yamaha TDR 125 ( 32KM), Miałem Honde CM250 ( swietny motocykl na początek), ale teraz myśle o Starszej siostrze Yamahy TDR - TDM 850 a marzenia z czasem sie spełniają...
Posiadam także Seicento VAN na dwie osoby, które jest niezawodne i wozi nas do szkocji i na zad.

Jestem student ( wieczny bo 2 urlopy dziekańskie) WSG jako hotelarz, manager ds. błahych;
W czasie wolnym od nauki pomykam po wszelkich możliwych lasach, drogach kuj-pom. ( polecam kcyńskie Lasy i Głusze)
A KIEDY TYLKO MAM CZAS: Pracuje
Tylko że nie mogłem znależc pracy w naszej okolicy i jestem zmuszony pracowac tam gdzie ona jest W Szkocji w charakterze Operatora wózków widłowych, koparko ładowarek, ładowarek teleskopowych i traktorów na pewnej farmie niedaleko EDYNBURGA.

Choc pewnie bym tu został....
Pozatym jestem wdzięczny kilku osobą za wkład w moją edukację motocyklową:
Marcelowi za info o sklepie w Mikołajkach Pomorskich - ciuchy i wuposażenie z końcówek serii nówki z niemiec za grosze,
Jakubowi G. za sprowadzenie mi tak uroczego sprzęta ze Szwajcarii,
Patrycji za to ze pędzi ze mną zawsze i wszędzie.

To tyle Pozdrawiam Serdecznie i do zobaczyska na drodze
Źródło: motobydzia.com/phpBB/viewtopic.php?t=1731


Temat: Praca na farmie w Anglii
Czy ktoś chce/wybiera się na Hugh Lowe Farms w południowo-wschodniej Anglii?
Można o nich znaleźć info w sieci, mają swoją stronę.
Mam zaproponowany wyjazd w weekend 28-29, trochę późno jak dla mnie, ale nie
chce jeszcze negocjować przyśpieszenia terminu, bo narazie szukam
towarzysza/towarzyszki.

Dodatkowo chciałbym się zapytać o Easter Denhead Farm (James Neill & Sons) w Szkocji.
Problem w tym, że prawie nic nie ma w sieci.
Nie znalazłem ich strony internetowej ani sklepu.
Żadnych doświadczeń z tą farmą osób z Polski bądź każdej innej narodowości nie znalazłem.
Jedynie na angielskich serwisach biznesowych~ są skąpe wzmianki, świadczące o tym, że mają zarejestrowaną firmę/działalność gospodarczą, jeśli dobrze zrozumiałem.

Znalazłem tą ofertę na pickingjobs, kontakt przez e-mail.
Źródło: forum.zagranica.net/viewtopic.php?t=918


Temat: Praca wakacyjna
Poszukaj w googlach: Concordia, Columbus! To są biura pracy dla studentów, które wysyłają na farmy do Anglii, Szkocji, Irlandii... Jedno z nich mieści się na ul. Piłsudskiego. Pocyztaj w necie na ich stronach.
Źródło: arkrakow.fora.pl/a/a,1147.html


Temat: Największe skupiska polskich imigrantów w UK
Największymi skupiskami imigrantów z nowych krajów UE na Wyspach Brytyjskich, w stosunku do ogółu miejscowej ludności, są Boston (wschodnie Midlandy), Peterborough (wschodnia Anglia) oraz Crewe (północno-zachodnia Anglia) - wynika z mapy zamieszczonej w czwartkowym "Daily Mail".
Podstawą danych uzyskanych przez pismo od resortu spraw wewnętrznych, jest rejestracja. Dotychczas resort rozbijał liczbę imigrantów na regiony. Obecnie bardziej precyzyjnie określił, do których miast trafiają imigranci, co daje lepsze wyobrażenie o tym, jaki jest ich wpływ na życie społeczności małych i średnich miast.

Rząd brytyjski, otwierając rynek pracy dla nowych krajów członkowskich z dniem 1 maja 2004 r., wprowadził rejestrację, której powinni dopełnić imigranci. Ponieważ nie jest ona formalnym warunkiem zatrudnienia, nie dotyczy dzieci i osób pracujących na zasadzie samozatrudnienia, faktyczna liczba imigrantów jest z pewnością wyższa niż wynika to z oficjalnych danych.

W okresie od 1 maja 2004 do 31 grudnia 2006 w Home Office zarejestrowało się 576 tys. imigrantów z nowej UE. Polacy stanowią ok. 58 proc. ogółu. Obecnie liczba imigrantów z dawnych państw postkomunistycznych oceniana jest na ok. 750 tys.

W liczącym 57 tys. mieszkańców Bostonie (Lincolnshire) imigranci z nowych krajów UE stanowią 9,4 proc. ogółu ludności (5479). Pracują głównie w zakładach pakowania warzyw i owoców dla supermarketów. Wielu znalazło zatrudnienie na okolicznych farmach. Stopa bezrobocia w Bostonie należy do najniższych w kraju - 1,6 proc.

W Peterborough imigrantów jest co najmniej 6753 (4,2 proc. ogółu ludności), zaś w Crewe w Cheshire 2620 (2,3 proc.). Powodem napływu imigrantów do miasta liczącego 48 tys. mieszkańców, znanego głównie jako ośrodek napraw taboru kolejowego, było to, iż tamtejsza agencja Advance Personnel zaczęła werbować pracowników bezpośrednio w Gdańsku. Wokół Crewe są już napisy drogowe w języku polskim.

Duże skupiska imigrantów występują też w Slough, który ma opinię najbardziej wielokulturowego małego miasta Anglii - imigranci stanowią 2,4 proc. ogółu ludności. W Irlandii Pn. imigranci stanowią znaczny odsetek mieszkańców Dungannon (3,7 proc.), a w Szkocji - Perth & Kinross (3,0 proc.).

W rozbiciu na regiony liczba imigrantów przekracza 1,0 proc. ogółu ludności we wschodnich Midlandach (1,2 proc.), wschodniej Anglii (1,1 proc.) oraz Irlandii Pn. (1,1 proc.). Najmniej imigrantów trafia do północno-wschodniej Anglii.

zrodlo: onet.eu
Źródło: dorset.fora.pl/a/a,136.html


Temat: czas zaczac zyc !
Teraz mnie smieszy to jak przezyc za 5funtow przez tydzien, ale przezylem i taki okres tu w UK. Jak sie patrzy na to z perspektywy to jest to ciekawe jak mozna byc pomyslowym. Ja generalnie nie mialem wyboru bo musialem splacac pozyczke ktora wziolem na ten wyjazd no bo przeciez tu sie szybko dorobie i ja splace w miesiac :-) a tu sie okazalo ze nie jest tak latwo i tylko pracuje sie gownianych dziurach za marne pieniadze.

Patent na zycie za funta dziennie jest prosty specjalna polka w sainsburym albo tesco gdzie odkladaja przecenione rzeczy. Serki, warzywa, pieczywo wszystko co do szczescia potrzebne za do 50p plus seria basic gdzie puszke sosu z miesiem za 20-30p mozna znalezc a na deser raz na tydzien puszka brzoskwin za 18p. Papier toaletowy, cukier, mydlo, kradzione z pracy.
Lepszy patent ktory potem uskutecznialem to praca w jakielkolwiek knajpie. Ja rozwozilem pizze - masz pizze i salatki za darmo i jeszcze ci placa za 2-3godziny dziennie.
No i oczywiscie Primark. Na wyprzedarzy w Primarku dostaniesz nowe koszule, podkoszulki za 1funta i dzinsy za 5-6 funtow. Choc niektorzy tez chodza do charity shopow.

Ja to robilem z przymusu, ale znam ludzi ktorzy to robia z wyboru. Znalem kolecia ktory pracowal w banku, bo tu skonczyl studia i mial ok 1500 miesiecznie. Jego wyrzywienie to puszka fasolki za 50p + chleb tostowy basic na caly tydzien. Czyli wydawal gdzies 60p dziennie na wyrzywienie. Potem wyladowal w szpitalu ze spuchnieta wantroba. Ale jak wyszedl to dorzucal do fasolki swierzego pomidora jako witaminki i dalej tak jechal.

Moj kuzyn pracowal na farmie w Szkocji i tam atmosfera byla taka ze karzdy oszczedzal. Ludzie spisywali ile wydawali dziennie na wyrzywienie. Moj kuzyn byl dumny ze ponizej funta dziennie. A byli tacy co ok 50p dziennie. W lokalnym tesco wrzucali splesnialy chcleb na polki z przecenami bo przecierz Polacy to i tak kupia za 20p. Bylem przerazony jak chudy sie zrobil. Kupilem mu obiad w lokalnym pubie to jadl jak wsciekly bo mieso ostatni raz widzial w Polsce 4 miesiace temu. A w kieszeni mial zarobione 5000funtow. Jeden koles tak sie glodzil ze chodzil otempialy i ukladajac namiot foliowy dotknol pretem przewodow wysokiego napiecia i zmarl na miejscu. Byl tam z dziewczyna i oboje zbierali na samochod i wesele. No i sie skonczylo inaczej.

Teraz mam dobra prace w Glasgow i te czasy dawno za mna. Kupuje co tylko mi sie podoba ale w rozsadnych granicach, ale rozumiem ludzi ktorzy oszczedzaja choc jest wielu ktorzy przesadzaja.
Źródło: forum.glasgow24.pl/viewtopic.php?t=249


Temat: Polscy niewolnicy w Anglii
No, wiec odpowiedz do pana ktory twierdzi, ze odrobina zdrowego rozsadku wystarczy zeby nikt nas nie zrobil w balona. Chyba nie moge sie zgodzic z tym twierdzeniem. Niech moja historia bedzie przestroga...

W 2004 roku wyjechalam na zbior truskawek za posrednictwem Biura turystycznego " Bratniak", ktore bylo ogolnie znanym i szanowanym biurem znanym glownie z tanich wycieczek i posrednictwa w programach praktyk dla studentow. Rok wczesniej wzielam udzial w programie Concordia w Anglii za ktory trzeba bylo oczywiscie placic tak jak za modne swego czasu wyjazdy do USA. Zatem nie wydalo mi sie podejrzanym placic za program w Anglii (zbior truskawek) na ktory wyslal mnie "Bratniak".
Zaplacilam, wyjechalam tydzien pozniej i sie zaczelo.... Farma byla w chrabstwie Kent niedaleko Faversham( jakby ktos sie tam wybieral).
Kiedy o tym pisze trzesa mi sie rece, chyba nadal nie moge o tym zapomniec....
Otoz po przyjezdzie okazalo sie ze mamy spac w namiotach i ze sa dwie toalety na ok 230 dziewczyn. Nic to, mowie sobie jakos dam rade. Niestety jak pojechalismy pierwszy raz na pole wszystko sie wyjasnilo... naszymi tzw kapami byli ludzie z poludniowj Afryki i wyczuwalo sie powiew rasistowskiej satysfakcji czytaj: w koncu dokopia "bialasom", kazdy z nas mial swoj numer (jak w work camp) i najgorsze ze nie bylo czego zbierac, bo bylo po sezonie i tak naprawde sciagneli nas do Anglii po to by im wyczyscic pole a za smiecie nie placono nam. Jak zaczelismy sie buntowacto nas wywalili i kazali sie spakowac i wynosic na drugi dzien!!! Ukrywalismy sie jak zwierzeta po polach-to pozostawiam bez komentarza.
Dzwonilismy do biura w Polsce a oni na to ze przysla nam busa i pojedziemy do Szkocji, bo tam mamy prace w fabryce-oczywiscie trzeba zaplacic za bilet. Na to juz sie nie nabralam, ale wiem ze ludzie ktorzy pojechali, zostali wysadzeni w lesie gdzies w polowie drogi. Bez jedzenia, spania. Jakis ksiadz ich przygarnal i po skontaktowaniu ambasady wrocili do Polski.
Dlugo by jeszcze pisac, ale nie mam juz sily..
Po powrocie do Polski wnioslam pozew cywilny do sadu, wygralam sprawe, dostalam zasadzone odszkodowanie i na tym sie skonczylo, bo firma " Bratniak" z Gdynii zwinela manatki. Nigdy tych pieniedzy nie odzyskam i nerwow ktore stracilam tez.

To by bylo na tyle i chyba przyslowie Polak Polakowi wilkiem pozostanie wciaz aktualne.
Źródło: polnews.co.uk/forum/viewtopic.php?t=779